Chrupiące na brzegach, delikatne i miękkie w środku, a do tego pachnące maślanym ciastem drożdżowym – poznaj Funkenküchlein! Te tradycyjne austriackie placuszki ze słonecznego regionu Vorarlberg to doskonała alternatywa dla klasycznych pączków czy racuchów.
Charakterystyczny kształt z cieńszym środkiem i grubszą rantą sprawia, że placuszki smażą się idealnie złocisto, zachowując wyjątkową strukturę. Dodatek odrobiny alkoholu do ciasta gwarantuje, że wypieki nie nasiąkają tłuszczem podczas smażenia w głębokim oleju.
Zgniatanie i pierwsze wyrastanie ciasta. W misce robota kuchennego połącz mąkę, drożdże, mleko, masło, cukier, żółtka, rum, wódkę oraz sól. Wyrabiaj ciasto przez około 4 minuty, aż stanie się gładkie i elastyczne. Zostaw je w misce pod przykryciem w ciepłym miejscu na około 45 minut (powinno podwoić swoją objętość).
Formowanie placuszków. Gotowe ciasto przełóż na blat oprószony mąką i rozwałkuj na grubość 1 cm. Za pomocą szklanki lub okrągłej foremki wytnij krążki o średnicy 8–9 cm. Ułóż je na podsypanej mąką powierzchni, przykryj czystą ściereczką i odstaw na 30 minut do ponownego wyrośnięcia.
Smażenie. W głębokim naczyniu lub patelni mocno rozgrzej olej na średnim ogniu. Dłonie lekko natłuść olejem. Bierz po jednym krążku i delikatnie rozciągaj go od środka w stronę brzegów – tak, aby środek placuszka był cieńszy, a brzegi wyraźnie grubsze. Ostrożnie układaj placuszki na gorącym oleju.
Wykończenie. Smaż z obu stron na złocisto-brązowy kolor przez około 3–4 minuty. Gotowe wypieki wyjmuj łyżką cedzakową na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, aby odsączyć nadmiar tłuszczu. Podawaj jeszcze ciepłe, oprószone cukrem pudrem lub z serwowane z dżemem.
Optymalna temperatura oleju to 160–170°C. Zbyt chłodny tłuszcz sprawi, że placuszki nim nasiąkną, natomiast zbyt gorący doprowadzi do przypalenia wierzchu przy niedopieczeniu środka.
Dodaj komentarz